Ze względu na duże wahania poziomu wody jezioro jest bardzo trudne do odwzorowania w jednoznaczny sposób, gdyż wciąż ulegają zmianom głębokości i zarys linii brzegowej. Dlatego przy odniesieniach pionowych należy posługiwać się systemem rzędnych, a nie jak ogólnie przyjęto – głębokości.

Przybliżony poziom piętrzenia można odczytać z prowizorycznego ale wystarczająco dokładnego wodowskazu na przystani Klubu Żeglarskiego Nysa (na betonowym slipie – w zakresie od 193,4 do 196,1).

Można także skorzystać z informacji o aktualnym stanie napełnienia zbiornika, publikowanych w dni robocze na portalu IMGW Pogodynka.pl, w zakładce Hydrologia / Zbiorniki. Stosowny diagram pozwalający na szybkie przeliczenie pojemności na poziom piętrzenia zawiera legenda mapki. Można też – będąc na zaporze – policzyć wynurzone schodki na jej południowym przyczółku i odnieść ich liczbę do innego diagramu – schodek/rzędna.

Informacje zawarte na mapce stają się przejrzyste po uwzględnieniu aktualnego poziomu piętrzenia i zanurzenia łodzi. Podczas żeglugi przy niskich stanach wody należy pamiętać, że podczas budowy zbiornika niespecjalnie przykładano się do niwelacji terenu: budynków, wałów przeciwpowodziowych, mostów i dróg. Dotyczy to również wycinki drzew, których pnie wciąż sterczą do wysokości 1 metra ponad dno zbiornika, więc spotkania z nimi mogą być groźne dla jachtu i załogi.

Zdobywanie danych na temat dna zbiornika odbywało się przy okazji wykorzystania niskich stanów wody (najniższy 192,5 m. npm.), więc tylko do tego poziomu informacje o lokalizacji przeszkód podwodnych można uważać za wiarygodne i sprawdzone (dotyczy to również podawanych rzędnych dna i warstwic).

Odwzorowanie terenów położonych na zewnątrz obrysu zbiornika zaczerpnięto ze strony OpenStreetMap.org na warunkach tam określonych. Znaczącą wiedzę na temat ukształtowania dna można uzyskać z map sprzed zalania tego terenu.

Na mapce użyto nazw, które utrwaliły się w środowisku nyskiego Referatu Drużyn Wodnych ZHP i Klubu Żeglarskiego Nysa w ciągu kilkudziesięciu lat istnienia zbiornika. Nazwy te w niniejszym tekście wyróżniono kursywą.

Charakterystyka akwenu

Jezioro Nyskie oddano do użytku w roku 1971 jako zbiornik retencyjny, zbudowany zarówno dla potrzeb żeglugi na Odrze, jak i w celu zapobiegania powodziom. Spiętrzenie wykorzystuje również mała elektrownia wodna usytuowana w zaporze. Dla wodniaków jezioro jest od lat nieocenionym akwenem rekreacyjnym, aczkolwiek od pamiętnej powodzi z 1997 roku – znacznie mniej atrakcyjnym. Normalny poziom piętrzenia sięgał bowiem ok. 197,5 m npm., a po powodzi, kiedy to zwiększono rezerwę zbiornika, generalnie utrzymywano stan 194,0 (ok. 3,5 metra niżej niż przed powodzią).

W 2004 roku podniesiono normalny poziom piętrzenia do 195,0 m npm. Tereny leżące powyżej tej rzędnej oznaczono na mapie kolorem białym, do niego odniesiono również status „wyspy”. Po zakończeniu remontu zbiornika planuje się podnieść normalne piętrzenie do 196,0 m npm, co zaowocuje rozszerzeniem zakresu bezpiecznej żeglugi ale także poskutkuje zalaniem niektórych wysp i niemal wszystkich plaż, jakie powstały na ich brzegach.

Na dwudziestu kilku kilometrach kwadratowych przeznaczonych pod zbiornik znajdowało się kilka wsi, które wskutek spiętrzenia znalazły się pod wodą – niezupełnie zniwelowane. Dotyczy to szczególnie wioski Miedniki, gdzie pomiędzy rzędnymi 192,0-195,5 pozostało wiele wyburzonych wprawdzie, lecz nie usuniętych obiektów. Tworzą one niebezpieczne rafy z gruzu, betonu i żelazobetonu, kamiennych koryt, słupków, silosów itp. Wznoszą się one nawet powyżej 1 metra nad poziom dna, stanowiąc poważne zagrożenie dla żeglugi. Inne podobne miejsca to: Różanka (Rościsław), Brzezina Polska i zatopiona część Głębinowa (Atlantyda), którą przy niskich stanach wody należy omijać aż 400 metrów od kamiennego narzutu brzegu!

W niecce dolnego biegu Widnej (Widnawki) na N-NE od Brzeziny istniał las. Pozostały po nim karcze, które przy niskich stanach wody dają o sobie znać na zachód od południka 017° 15,5° E.

Przy dawnym, normalnym poziomie piętrzenia (197,5 m npm.) wszystkie te miejsca znajdowały się głęboko pod wodą i wtedy niemal cały sięgający daleko na południe akwen był stosunkowo bezpieczny. Pewne zagrożenie stanowiły rozmyte pozostałości wałów przeciwpowodziowych i nasypów dróg, których grzbiety i obrzeża zalegają żwir i kamienie. Obecnie tak wysokie piętrzenia są rzadkością. Po powodzi w 1997 r., wskutek obniżenia normalnego poziomu piętrzenia, powierzchnia jeziora uległa znacznemu zmniejszeniu. Niestety pomniejszył się również zakres rejonu bezpiecznej żeglugi. Utrzymywanie przez kilka lat lustra wody na poziomie 194,0 spowodowało bujny porost wierzby, wyznaczającej teraz wyraźnie ówczesną linię brzegu. Przy wyższych stanach wody zarośla te znacznie ograniczają przestrzeń otwartej wody, czy wręcz zamykają dostęp do dalej położonych akwenów; z drugiej strony – pozwalają zorientować się w głębokościach i ukształtowaniu dna dzięki koronom wystającym nad wodę. W gorące lata nyski akwen dotyka niestety plaga sinic, co wielu ludzi zniechęca do przebywania nad wodą. Jedyną ucieczką od cuchnącej „zieleni” jest możliwość popłynięcia w kierunku skąd wieje wiatr…

Część południowego brzegu stanowi blisko dwukilometrowy odcinek betonowego wału, chroniącego wieś Siestrzechowice; woda dosięga go dopiero powyżej rzędnej piętrzenia 194,5 m npm. Rejon ujścia rzeki Białej Głuchołaskiej i tereny położone na zachód od siestrzechowickiego wału charakteryzuje bardzo małe nachylenie ku północy, toteż najczęściej bywają one niedostępne dla jednostek o większym zanurzeniu. Ze względu na trudny dostęp od lądu i wody oraz bujną roślinność, są preferowane przez dziką faunę.

Brzegi północne zostały częściowo zagospodarowane. Tutaj znajdują się przystanie i pomosty (NOR, WOPR, KŻ Nysa). Żeglując na zachód, ujrzymy długi na osiemset metrów kamienny narzut na wysokim brzegu Głębinowa, kościół i ośrodek „Rybak”, łodzie wędkarskie przy dawnej Rybaczówce, a dalej napotkamy piaszczyste plaże i piękne, naturalne urwiska doliny Nysy Kłodzkiej oraz trzy malownicze, otwarte na południe zatoki, stanowiące dogodne miejsce postoju zarówno przy brzegu, jak i na kotwicy. W pierwszej z nich, w Zatoce Błękitnej – restauracja z wysokim tarasem, obok mały pomost. Istnieje też niewielka przystań pobliskiego campingu. Niestety, przy stanie wody poniżej 193,5 zatoka staje się trudno dostępna od strony wody. Za Błękitną Zatoką napotkamy ciekawy „domek” na wodzie. Jest to ujęcie wody dla celów produkcyjnych zakładu biopaliw w Goświnowicach.
Wszystkie zatoki i cyple są zwykle oblegane przez ludzi szukających wypoczynku nad wodą, a których niefrasobliwość objawia się stertami śmieci oraz przywleczonymi na plażę kawałkami betonu, służącymi wędkującym za siedziska. Te ostatnie przy nieco wyższej wodzie stanowią poważne zagrożenie dla kąpiących się ludzi i wszelkiego sprzętu pływającego.

Zachodnią część jeziora, podobnie jak południową, stanowią niemal płaskie tereny, toteż zmienność linii brzegowej w zależności od poziomu wody jest tam największa. Przy niskich piętrzeniach dotarcie w te rejony wymaga znajomości przebiegu dawnego koryta rzeki. Najnowszym „tworem” tego szlaku są chaotycznie usypane przez żwirownię piaszczyste wzgórki (Krowie Placki), zawężające o połowę jeszcze do niedawna szeroki, ułatwiający halsowanie akwen leżący na północ od Wyspy Długiej.

Bardzo malowniczym i ciekawym akwenem jest stale powiększany w kierunku wschodnim rejon eksploatacji kruszywa (Seszele). Występują tu przeważnie duże głębokości i liczne wyspy porastające dziką zielenią. Przy brzegach głęboko, wygodne cumowanie. Kotwiczenie niewskazane z racji dużych głębokości, gliniastego dna i pozostawionych w wodzie strzępów grubych stalowych lin grożących utratą kotwicy. W okresie od kwietnia do połowy lipca wyspy, zwłaszcza nie porośnięte jeszcze wysokim drzewostanem, stanowią w większości tereny lęgowe ptactwa. Wielu wędkujących z wody i z brzegu. Wszechobecne śmieci. Należy uważać na zestawy pchane, kursujące między dragą (koparka głębinowa) a żwirownią w Wójcicach. Zachowujemy bezpieczną odległość, nie przecinamy ich kursu. Dragę należy omijać w bardzo dużej odległości, zważając na długie stalowe liny kotwiczne.
W ten rejon można dotrzeć nawet przy piętrzeniu 192,5 trzymając się dawnego koryta Nysy Kłodzkiej, niekiedy bardzo wąskiego (15-20 metrów).

Obecna metoda pozyskiwania kruszywa skutkuje oddzielaniem już na miejscu „niechcianego” urobku, jakim jest piasek. Jest on przesyłany pływającym rurociągiem do brzegów istniejących wysp, dzięki czemu powstają ciekawe plaże, bądź też zatapiany w wybagrowanych już miejscach. Wciąż nowe „niespodzianki” w postaci spoistych spłyceń, pojawiających się w rejonach wcześniej wyeksploatowanych, spotykają wodniaków wskutek odkładania tam gleby usuniętej znad pokładów żwiru. Takie twarde mielizny, widoczne tylko przy bardzo niskich piętrzeniach, ujawniają się wciąż w nowych miejscach, więc wiele z nich mogło nie zostać odwzorowanych na niniejszej mapie. Tak więc, żeglując we wschodnim rejonie Seszeli, należy się liczyć z podwyższonym ryzykiem.

Dalej na zachód można popłynąć tylko przy wyższej wodzie. U ujścia Nysy Kłodzkiej szeroko rozłożyła się Wędrująca Mielizna, a za nią – w rejonie kamiennych przyczółków pozostałych po moście w Wójcicach – można trafić na któryś z wystających z dna pali, niewidocznych powyżej piętrzenia 194,2.

Przy sprzyjających warunkach można (kładąc maszt przed estakadą otmuchowskiej obwodnicy) przejść dalej: pod zabytkowym mostem kolejowym przy dawnej cukrowni (tuż przed mostem jaz – ścianka Larsena, rzędna ~196,0), by zacumować w parku przy małym placu zabaw, ok. 350 metrów od rynku w Otmuchowie. Przy stanie wody powyżej 197,0 i wystarczająco dużym zrzucie wody z otmuchowskiego zbiornika warto popłynąć jeszcze dalej: pod mostem drogowym (uwaga – silny nurt, pod wodą betonowe fragmenty zniszczonego mostu; powyżej rzędy pali po dawnych izbicach!) i podejść do wygodnego brzegu tuż pod elektrownią. Wracając z tej ciekawej wyprawy można skręcić w płynący dnem kanału ulgi strumień Raczyna i przechodząc pod drugą estakadą obwodnicy dojść aż do dolnego jazu, który niestety kończy szlak. Ale czeka tam na nas niezapomniany widok…

Od wschodu jezioro zamyka pięciokilometrowej długości betonowy wał, niebezpieczny z racji przeważających na akwenie wiatrów z sektora zachodniego. Tutaj też usytuowano przepusty zapory, których wpływ przy dużym zrzucie wody daje się odczuć już w odległości kilkuset metrów. Ok. 900 m na SW od zapory pojawia się pas żwirowych spłyceń (Kaszaloty), sięgający rzędnej 193,1. W kierunku S-SW od nich rozciąga się wspomniany już, bardzo niebezpieczny rejon zatopionej wioski Miedniki.

 

 

ATLANTYDA

 

 

U-BOOT

 

 

KASZALOT

 

 

MIEDNIKI

 

 

 

UJŚCIE BIAŁEJ GŁUCHOŁASKIEJ

 

 

DROGA RÓŻANKA-BRZEZINA POLSKA

BRZEZINA POLSKA

 

 

 

 

 

 

 

POZOSTAŁOŚCI DRZEW

 

 

KROWIE PLACKI

 

 

WEJŚCIE W NYSĘ KŁODZKĄ – REJON MOSTU W WÓJCICACH

 

 

Rejon bezpiecznej żeglugi zmienia się w zależności od rzędnej lustra wody. W niniejszym opracowaniu zamieszczono fotografie, w większości wykonane przy najniższych stanach wody, a pomocne w ocenie najgroźniejszych przeszkód (niektóre z podaniem rodzaju, położenia geograficznego, rzędnej wierzchołka, ewentualnie wysokości nad dnem), a także zdjęcia istniejących na lądzie naturalnych nabieżników, pozwalających na perfekcyjne określenie położenia dwóch przeszkód ukrytych pod wodą z dala od brzegu, bez konieczności użycia przyrządów nawigacyjnych. Wkrótce pojawi się też trochę zdjęć ciekawych zakątków jeziora.

Nie zapominajmy, że zmiany istniejącego stanu rzeczy najszybciej zachodzą w ujściach rzek Białej Głuchołaskiej i Widnej (Widnawki) oraz w szeroko pojmowanym rejonie eksploatacji kruszywa.

Należy również pamiętać, że z biegiem lat grunt pochodzący z odkrywek osiada powodując obniżanie wysp ale też zwiększanie głębokości nad mieliznami. Z kolei dawne koryta cieków wodnych ulegają powolnemu zamulaniu, co skutkuje zjawiskiem odwrotnym. Nie sposób pominąć też zmian, jakie niesie za sobą niekontrolowany porost roślinności, zwłaszcza wierzby. Ta zmienność nyskiego akwenu jest specyficznym zjawiskiem na tle większości zbiorników retencyjnych i sprawia, że mapka, aby zawsze mogła spełniać swoje zadanie, wymaga ciągłej aktualizacji, szczególnie w miejscach newralgicznych.

Ciekawe miejsca

Jezioro Nyskie jest akwenem bardzo urozmaiconym, a zmienność jego poziomu jeszcze bardziej uwydatnia tą cechę. Wysokie piętrzenie zmienia ten akwen w rozległą, porównywalną z mazurskimi jeziorami Niegocin, czy Dargin, przestrzeń otwartej wody. Dostępne stają się takie zakamarki, jak: Sawanna, Suchy Dołek i Ślepy Dołek; łąki koło Siestrzechowic i Kwiatkowa. Dzięki mapce poznamy takie tajemnice toni, jak przejścia na Żwirak Drugi, Za Miedzę pośród raf i mostków Brzeziny, czy skrót na Seszele – jakże trafnie nazwany Pępowiną.

Ciekawy cel wypraw wodnych mogą stanowić: Biała Głuchołaska, Widna, dawne koryto Świdnej (Bajpas) prowadzące do starego wyrobiska Koniec Świata; rów odprowadzający wodę z pompowni Zwierzyniec (Sucha Rzeczka), czy wyrobiska na wschód i na południe od dawnej wsi Miedniki: Żwirak Pierwszy i Żwirak Drugi.

 

REJON EKSPLOATACJI KRUSZYWA
draga_85

 

KRETOWISKO

SESZELE
Seszele_85

 

LABIRYNT

 

NYSĄ KŁODZKĄ DO OTMUCHOWA

 

ZAWIJAS

 

KONIEC ŚWIATA

SZLAK RZEKI WIDNEJ

 

SZLAK RZECZKI RACZYNY

 

SUCHA RZECZKA

Wiktor Wróblewski